czwartek, 9 maja 2013

C-17 Globemaster w Łasku

Przylot  C-17 Globemaster do 32. BLT czyli świetne rozpoczęcie sezonu 2013




Po długich miesiącach podczas których nie trafiła mi się żadna ciekawa maszyna do sfotografowania w końcu coś się ruszyło, dzięki uprzejmości Tomka, który dał mi znać o przylocie C-17 do Łasku. O przylocie dowiedziałem się wczoraj i natychmiast  podjąłem decyzję o urlopie na żądanie na dzisiejszy dzień. Jak to mówią first things first!



Przylot dwóch maszyn zaplanowany był na około 11 więc wyruszyliśmy z Tomkiem już o 8:30 rano by z jak największym zapasem czasu znaleźć się na miejscu. Po walce z korkami i małym błądzeniu byliśmy już pod płotem. Niestety okazało się, że globki miały lądować od drugiej strony pasa więc musieliśmy ponownie szukać drogi, całe szczęście poszło łatwiej niż się zapowiadało. Po zaparkowaniu ruszyliśmy przez pola w kierunku podejścia. Z racji iż ostatnio trochę padało dosyć szybko wpakowaliśmy się w błoto i rozlewiska, dobrze, że coś mnie tknęło i zostawiłem moje jedyne w miarę wyglądające buty w domu na rzecz sandałów, które po przebyciu kilkudziesięciu kroków wyglądały jak stopy błotnego potwora.

Po ustawieniu się w dogodnym miejscu mogliśmy już spokojnie czekać na przylot globemastera, a czekanie umiliły nam dwa efy i bryza, a w głowie pojawiła się myśl "jest dobrze, nareszcie coś konkretnego w powietrzu".


W końcu zauważyliśmy globka robiącego nawrót do podejścia. Widok jak taki kolos kładzie się na krzysło robi wrażenie. Wybraliśmy z Tomkiem różne miejsca z których będziemy robić zdjęcia i po kilku pełnych napięcia minutach Globemaster ukazał się w całej okazałości przelatując nam nad głowami. Jak już pisałem świetne rozpoczęcie nowego sezonu i kilka fajnych zdjęć maszyny której jeszcze nie widziałem w locie. W drodze powrotnej po raz kolejny ugrzązłem w błocie na tyle, że reszte drogi do samochodu przeszedłem na boso. No, ale chociaż trochę śmiechu było.

No i wreszcie na koniec utrwalony w obiektywie C-17 Globemaster



2 komentarze:

  1. No super...! trochę śmiechu ? Pod koniec rechotaliśmy jak żaby w trawie ! prawie jak bagna ,mokradła i zalewy w polu...masakra ! było super ! czyli co..."Millitary Spotting Season" jest otwarty !

    OdpowiedzUsuń
  2. pozdrowienia od andrzeja k

    OdpowiedzUsuń