sobota, 12 września 2015

RADOM 2015

Średnia pogoda, średni program, średnie zdjęcia...





Po dwóch latach czekania w atmosferze awantury o to gdzie ma się odbyć kolejny Airshow doczekałem się nowej edycji Radom Airshow.



Nie ukrywam, że nie byłem dobrej myśli co do AS2015, a to program nieciekawy, prognoza pogody też taka sobie i hucznie zapowiadane zdjęcia grupowe publiczności robione przez śmigłowiec stacji telewizyjnej której nazwy brzydzę się przytaczać :) I moje złe przeczucia okazały się uzasadnione, uważam tę edycję pokazów w Radomiu za najgarszą chyba od początku istnienia.

Odpuszczę sobie gorzkie żale co mi się nie podobało, a przejdę od razu do minirelacji zaczynając od piątkowych przylotów i treningów. Pogoda w piątek nie rozpieszczała. Było szaro i kiepskie światło. Z treningów nic szczególnego w kadrze się nie utrwaliło z racji iż zdjęcia robiłem z progu pasa. Za to uchowało się kilka w miarę zdjęć od czoła ze startów i kołowań. Takich w swojej kolekcji jeszcze nie miałem więc można powiedzieć, że piątek wyszedł na plus. Kapitalne wrażenie zrobił za to Tornado swoim low passem na dopalaczach, czapki leciały z głów...






W następne dni pokazów pogoda była jeszcze bardziej kapryśna, przejaśnień tyle co kot napłakał, a zdażał się i deszcz. Zdjęć z których byłbym w 100% zadowolony uzbierałbym może z 5. Składało się na to kilka czynników takich jak kiepski program, pogoda czy długa przerwa w fotografowaniu. Z samych pokazów najlepsze wrażenia zrobił na mnie Mig21 który dał o niebo lepszy pokaz niż taki Grek... Całkiem przyzwoicie prezentował się pokaz CAS i oczywiście Rafale.
Pozostaje mieć nadzieję, że za dwa lata zobaczymy w powietrzu znacznie więcej i przy ładnej pogodzie.

Na koniec o dziwo całkiem spory wysyp zdjęć z Radomia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz